• Wpisów:9
  • Średnio co: 197 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 20:52
  • Licznik odwiedzin:1 297 / 1977 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Straciłam to. Spieprzyłam sobie własne życie. Zaprzepaściłam marzenia, zgubiłam oddech, aż w końcu straciłam własne serce, a rozum, jak na złość, zamieszkuje swoje stałe miejsce i szydzi ze mnie wypominając mi moją lekkomyślność i naiwność. Moją wiarę w ludzi i w jego słowa. Kretynka.
 

 
nie lubię gdy to robisz. nie lubię, gdy świadomie mnie niszczysz.
 

 
Walentynki udane ,w sumie nie było tak źle zauważyłam że za często w niektórych sprawach jestem straszną pesymistką...
Nadal nie wiem co jest nie tak z panem K.
zauważyłam że nie ma znajomych za dużo ,same dziewczyny ... o co tu chodzi? zaczynam się gubić...

Chce letnich nocy i ciemnych ulic, dusznego powietrza i smacznych papierosów i chłodnych ust."
 

 
Jutro Walentynki... z roku na rok idzie sie przyzwyczaic... tak to bedzie nie najlepszy dzien... Bayo
 

 
Szczerze niewiem już sama co mam myśleć i robić... Niby jest w porządku... czuły,uśmiechnięty,przystojny ale jest coś w nim co nie daje mi spokoju sama jeszcze niewiem co to jest
Walentynek niestety nie obchodzi heh szkoda, szkoda? PIEPRZE TE WALENTYNKI kiedyś musze się w końcu przyzwyczaić że albo nie jest mi pisane ich obchodzić albo być zakonnicą...zresztą czym się przejmuje? Jak to mówi pan K. Dzień jak codzień... codziennie ludzie sobie wyznają miłość ,zaskakują swoją drugą połówką i okazują te wszystkie emocje... Takie dni są właśnie po to! Skoro się nie ochodzi walentynek to po co obchodzić Święta Bożego Narodzenia lub Wielkanoc? Wychodzi na to że ten "zwyczajny dzień" spędze z Przemkiem na gg albo Mateuszkiem ,dobrze jest mieć przyjaciela w takie dni... Pewnie jakiś film i pizza .Dobra zmykam bo zaraz pieprzne piękną litanie a tego nie chcecie... Buźka.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzien jak codzien , kolejny bezsensowny dzien rutyny...


Obiecuje Ci kurwa, ze zatęsknisz.
 

 
człowieku, naprawdę to nie jest twoja sprawa ile wchłaniam tabletek dziennie, naprawdę nie musisz wiedzieć po co ćpam to wszystko, nie powinno obchodzić cię to z kim się zadaje, do czego jestem zdolna i co robię po nocach, więc proszę cię, nie wypytuj mnie o to, skłamię.
  • awatar Mileyyy: Mam podobnie, ludzie odchodzą bo nie mogą patrzeć jak powoli sie zabijam. Każdy ma prawo wyboru, co jest jego celem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Gdyby ktoś rok temu powiedział mi, że będę przez niego płakać, zaśmiałabym mu się bezczelnie w twarz..
 

 
~.Wolę prawdę. Nawet jeśli miałaby się wiązać z bólem.~